Kra

Przyszły w końcu mrozy i Bugiem spłynęła kra. Trzeba było prędko to uchwycić. Prawdziwa zima to teraz rzadka sprawa. Ruszyłem więc nad rzekę. Samochodowy termometr wskazywał 25 stopni na minusie. Dobrze, że wóz odpalił… Jechałem po ciemku, bo chciałem jeszcze przed wschodem słońca sfotografować płynącą krę, a potem przyodziany w strój maskujący typu „zima” poczatować na ptaki, którym niestraszne płynące bryły.

Dotarłem – szybko rozstawiłem statyw, zrobiłem nieco zdjęć płynącej kry i ruszyłem na ptaki. Czas naglił. Wokół biel śniegu i nadrzecznych oparów. Rzeka trzeszczała i szurała, pokazując swoją siłę za pomocą szybko spływających kawałów lodu .

Czytaj dalej

Starorzecze

Przeglądając zdjęcia satelitarne wybrałem starorzecze długie i wygięte w gigantyczną literę „S”. Chciałem po nim nieco popływać kajakiem i może sfotografować jakiegoś bobra lub czatującego na gałęzi zimorodka. Spakowałem sprzęt i ruszyłem. Dotarłem tuż przed końcem dnia.

Niedługo po tym jak przyjechałem, usłyszałem zimorodka, a w dali zobaczyłem pływającego bobra. Uznałem, że to dobra prognoza na następny dzień. Po zachodzie słońca zaczęły nawoływać puszczyki, nad wodą polować nietoperze, zaś na drugi brzeg wypełzł bóbr i zaczął coś tam głośno chrupać. Okolica zdawała się bezludna.

Czytaj dalej

Noc nad Bugiem

Na ten mały wyjazd zbierałem się już dłuższy czas, ale jakoś zebrać się nie mogłem. A to obowiązki, a to pogoda nie taka. W końcu się jednak udało. Jak co roku późnym latem ruszyłem nad Bug. Tym razem postanowiłem nie fotografować nad brzegiem, a za pomocą kajaka przeprawić się na piaszczyste wyspy w nurcie.

DSC_2100-1

Jak postanowiłem, tak też zrobiłem. Zapakowałem sprzęt na łajbę i wypłynąłem po przygodę. I oczywiście po zdjęcia. Czytaj dalej