Czatownia

Przełom marca i kwietnia. Wybrałem się z czatownią nad Bug, z zamiarem fotografowania ptaków. Z jednej strony łuk otwartego starorzecza, a z drugiej rozległe pastwisko, po środku zaś ja ze swoim ukryciem. Tuż przy samej wodzie. Na starorzeczu roiło się od ptaków. Płaskonosy, rożeńce, krzyżówki, łabędzie nieme, cyranki, cyraneczki. Głośno dokazywały krwawodzioby i czajki. Gdzieś w górze przelatywały kuliki i gęsi. Wieczorem z odległego szuwaru kwiczał wodnik, a nad ranem zjawił się rycyk.

W wodzie bulgotały żaby moczarowe. Trudno się w tej kakofonii dźwięków zasypiało. Bo wraz z zachodem słońca wrzawa wcale nie ucichła. Pluski i kwilenia było słychać jeszcze długo w nocy.

Popołudnie było wietrzne, a noc zimna. Kilka warstw ubrań i śpiwór nie chroniły mnie przed chłodem tak jak myślałem, że chronić będą. Może to przez wilgoć? W nocy nad starorzeczem rozpostarła się mgła i wilgoć wdarła się do mojego małego ukrycia. Wślizgnęła się wąskimi otworami powycinanymi dla obiektywu. Mokre było powietrze i moka ziemia, na której rozłożyłem czatownię. Na leżąco skulony czekałem do rana. Przed wschodem słońca mgła jeszcze zgęstniała. Łąk, pól i lasu rozpościerających się za starorzeczem nie było widać. Zniknęło rozgraniczenie lustra wody i powietrza. Świat stał się jednolicie niebiesko-szary. Ptaki późno skończyły dzień i wcześnie go zaczęły. Znowu było głośno.

Większość pływających po zbiorniku ptaków była przelotna. Zatrzymały się tu tylko na popas w drodze na północ. Ale niektóre zdradzały swoje przywiązanie do miejsca. Część czajek miało już gniazda. Widziałem jak jedno z nich obrabował kruk. Na nic zdały się rozpaczliwe ataki okradzionych z jaja ptaków. Kruk spokojnie odleciał z obłą zdobyczą w masywnym dziobie. W przyrodzie czyjaś śmierć, daje komuś życie. Krwawodzioby gniazd jeszcze nie miały, ale toki i kopulacje zdradzały, że i one niedługo przystąpią do lęgów, i tak jak czajki będą musiały borykać się z problemem rabowania gniazd. Gdy zrobiło się nieco cieplej, do chóru zwierząt znowu dołączyły bulgoczące żaby.

A poniżej filmik, jak rozstawiałem czatownię i jak było w środku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s