Szczyt

Nawet na płaskim i wyprasowanym przez lodowiec krajobrazie można zdobywać szczyty. Czasem nawet samochodem. Na jedno z podsiedleckich wzniesień wspiąłem się czterema kołami, pokonując wyboistą i krętą drogę. Ta parodia górskiej wyprawy miała cel – chciałem wyciąć z krajobrazu kilka ładnych fragmentów. A wycina się najlepiej z góry.

20180418-DSC_9184

U podnóża wzniesienia rozpościerała się mozaika pól i dopiero co wypuszczających kwietniowe liście zagajników. Całość została zalana ciepłym światłem kończącego się dnia. Niestety, nie wszystko było w tym sielskim obrazie idealne. Linia energetyczna, betonowe słupy i metalowa siatka nieco zaburzały mój koncept na zdjęcia. Na szczęście teleobiektyw ma bardzo wąski kąt widzenia, więc mogłem przesuwać kadrem tak, by pominąć to co brzydkie.

Świeża zieleń krzewów i drzew opatulała samotne gospodarstwo Pana Zbyszka. Za sąsiadów miewał on jedynie pliszki siwe, dudki, gąsiorki, muchołówki szare, kosy, czajki, derkacze, lerki, skowronki i jeszcze kilka innych gatunków. Gwarna okolica. Sprawdziłem, czy jak co roku na jego podwórku urzędowały dudki i pliszki. Niestety, nie spotkałem ich. Postanowiłem więc zdobyć okoliczne wzniesienie. Nie było to moje pierwsze wejście (a raczej wjazd) na szczyt. Będąc na górze i celując obiektywem to tu, to tam, przypomniałem sobie o prawdziwym mistrzu takiej pracy. W fotografowaniu krajobrazu teleobiektywami wyspecjalizował się Wiktor Wołkow. Z czasem sam stał się elementem krajobrazu Podlasia, pochylony nad statywem i cierpliwie czekający na najlepsze światło.

20180418-DSC_9113

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s