Dziki brzeg

Wypłynęliśmy jeszcze po ciemku, we mgle. Niewielkim ciekiem uchodzącym z jeziora musieliśmy dotrzeć do jego otwartej tafli, by potem płynąc wzdłuż brzegów wabić i nasłuchiwać zielonki – niewielkie skryte ptaki żyjące w podszytych wodą szuwarach. A że szuwar szczelnie opatulał całe jezioro, to do przepłynięcia mieliśmy 100% linii brzegowej. Przy wypływie rzeki mieliśmy się rozdzielić, tak by każdy zrobił swoją połowę zbiornika.

20200504-DSC_9522

Mgła unosiła się nisko nad wodą i mimo że była dosyć rzadka, to jednak rozpraszała światło latarek tak, że trudno było cokolwiek za tym rozświetleniem zobaczyć. Dopiero po zgaszeniu sztucznego światła, przy bladym blasku księżyca i gwiazd można było coś widzieć. Rozglądałem się za niebezpiecznymi, bo zaostrzonymi za pomocą bobrzych zębisk kikutami, które mogły przebić pompowany kajak na którym siedziałem. Słońce miało wzejść za dwie godziny. Jego łuna na wschodzie zaczynała się już nieśmiało tlić. Czytaj dalej

Trznadle

Początek kwietnia. Trznadle śpiewają już wiosennie „si-si-si-si-si-si-sjuuu” z krzaczków, słupków, mikrych drzewek i śródpolnych krzyży. Obok śpiewu skowronka jest to chyba najpowszechniejszy ptasi głos w krajobrazie rolniczym.

20170401-DSC_3596

Ich sceny póki co są gołe, pozbawione liściastych kurtyn. Trznadle więc nie tylko dobrze słychać, ale i widać. Siedzą wśród kostropatych gałęzi, między dopiero co rozchylającymi się pąkami i zawzięcie koncertują. Małe żółte ciałka wypełniają śpiewem wietrzną przestrzeń. A krajobraz jest otwarty i rozległy, cięty ostrym wiatrem, więc siły w małych płuckach musi być tyle, by dźwięk się przebił i pognał dalej, do innych trznadli. 

Czytaj dalej

Susza

To będzie wyjątkowo sucha wiosna, bez dwóch zdań. Śniegu nie ma, czyli brak jest naturalnego magazynu wody stopniowo uwalniającego swe zasoby do obiegu. Nie będzie rozlewisk, kałuż i gruntu nasiąkniętego niczym gąbka. Pozbawione zastawek rowy szybko odprowadzą resztki wody z miejsc, gdzie ta jakimś cudem się jeszcze uchowała.

20190330-DSC_4072

A woda to przecież życie. W bajorkach i kałużach rozmnażają się owady i płazy, będące ważnymi ogniwami złożonych łańcuchów pokarmowych. Rzeczne rozlewiska to tarliska ryb oraz miejsca odpoczynku i żerowania przelotnych ptaków wodno-błotnych. Jak to wszystko ma funkcjonować bez wody? Czytaj dalej